o mnie

Od kilkudziesięciu lat jestem mieszkańcem Domów Pomocy Społecznej. W Orzeszu, małym miasteczku na trasie Katowice-Rybnik, mieszkam od 1979 r. I tak już pozostanie. To moje miejsce na ziemi. Tu, nigdzie indziej...

Konkurs na bloga roku 2012 -nr A00201

Konkurs "Blog Roku 2012"-Ja i moje życie


Wszystkim, którzy wysyłali smsy na Kaziowy blog oraz tym, którzy wspierali nas mentalnie serdecznie dziękujemy za oddanie głosu.Naszą pozycję w konkursie(ostatecznie 19 na 555 blogów)rozpatrujemy w kategorii cudu nad Bierawką. Przecież to zaledwie trzydzieści kilka migawek z życia Kazia-mieszkańca Domu Pomocy Społecznej i to w większości skupiających się na jego udziale w Warsztatach "Future Artist" prowadzonych przez wyjątkową osobę -panią Ewę Kokot, edukatora sztuki.Nie sposób wymienić jej pomysłów,zapraszam zainteresowanych tu :)

Każda złotówka z wysłanych smsów została przekazana na szlachetny cel -rehabilitację dzieci niepełnosprawnych i obozy dla dzieci z biednych rodzin.Zatem my wszyscy mamy udział w tym szlachetnym przedsięwzięciu.Dziękujemy raz jeszcze i pozdrawiamy :)

Kazimierz to ja

Urodziłem się w 1944 r.w Górach Lasochowskich. Los potraktował mnie trochę ostro :) i będąc kilkumiesięcznym bajtlem , w wyniku choroby, straciłem słuch.Nie zdążyłem poznać melodii słowa.Jestem osobnikiem głuchoniemym,co nie znaczy , że nie biorę świata garściami i pozostaję obojętny na jego barwy i dźwięki.Wypracowałem sobie alternatywne sposoby komunikacji- za pomocą mimiki, gestów, słowa pisanego , trochę niezdarnego, przyznaję , chcę rozmawiać z ludźmi, którzy akceptują mnie jako człowieka.

Przez pierwsze 10 lat moim domem był dom rodzinny , trzy siostry, rodzice w małej wiosce w dawnym kieleckim.Ot "scyzoryk" ze mnie ;) Potem 9 kolejnych lat to Ośrodek dla Dzieci Niesłyszących i Głuchych w Lublińcu.A jeszcze potem, los postanowił kolejny raz spłatać mi figla i moim domem stały się Domy Pomocy Społecznej, najpierw Gorzyce, a od 1979 moje miejsce na ziemi to Orzesze .Nikt jednak nie zasługuje na samotność i do pary otrzymałem talent.

Rysuję i maluję.Musi być przecież jakaś sprawiedliwość w "przydziale" na życie, nieprawdaż? :)

to ja :)

to ja :)

Niepełnosprawni?

Niepełnosprawni. Zwykle przez delikatność czy z lęku omijamy ich wzrokiem ,niedostrzegając tkwiących w nich możliwości.Dla wielu z nich twórczość jest jedyną racją bytu.To ich sposób na samotność, na poczucie obcości.

Potrafią poradzić sobie ze świadomością „inności”,którą za pomocą sztuki oswajają, obracają w normalność.Przezwyciężając swoje ograniczenia, dzięki pasji,czynią swoje życie pełniejszym i bogatszym.
W naszym Domu mieszka kilku artystów.
Nie studiowali w szkołach artystycznych. Są zupełnie nieświadomi swojego talentu i wynikającej z niego roli.


Jednym z nich jest głuchoniemy Kazimierz- bohater bloga.

Mimo upływu lat wciąż się rozwija. Maluje lawinowo i coraz lepiej, zawsze pod wpływem emocji. Do koloru i kompozycji dochodzi się intuicją i myślą. Kazimierz ze swoją diagnozą ,postawioną wiele lat temu

„upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym, głuchoniemota” ,organizuje przestrzeń jak wytrawny artysta.

Wciąż szuka nowych rozwiązań. Może na jego przykładzie należałoby zrewidować pojęcie „niedorozwoju umysłowego”?Jego rysunki wołają: „zobaczcie wreszcie do cholery ,kim jestem!”Jego sztuka bierze się bowiem

z pozytywnych doznań. Kaziu jest uzależniony od dobrych emocji ,potrafi się odwzajemnić. Jest jak probierz ludzi – wyczuwa tych dobrych i lgnie do nich.


Obrazy Kazimierza rozjaśniają nam świat. Jak dobrze , że jest on wśród nas.

Od 2009 r. bierze udział w niezwykłych Warsztatach "Future Artist" , których "matką" :) jest fascynująca i intrygująca Ewa Kokot, historyk sztuki.

Pasjonuje go również teatr, jest członkiem grupy teatralnej "Alter ego" założonej przez dwie wspaniałe terapeutki Domu-Annę i Joannę.


Marzy o fotografowaniu,brał udział w projekcie "Oddech dawnych czasów",którego celem było wsparcie osób intelektualnie niepełnosprawnych, mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Orzeszu oraz przełamanie społecznych barier między nimi a społecznością miasta.

tekst -Gabriela Kalinowska-Czakon psycholog Domu




życie też może być piękne...

życie też może być piękne...
życie też może być piękne...

wtorek, 17 kwietnia 2012

Warsztaty Future Artist i Ewa Kokot

Życie jest cudowną drogą, której piękna nie może przysłonić
nawet największa klęska.
Cudowność tej drogi wynika z tego, że krzyżuje się ona z innymi.
 Innymi drogami innych ludzi.
Dlatego najpiękniejsze są te skrzyżowania.
Na jednym z nich 4 lutego 2009 roku
stanęła pani Ewa Kokot z  Centrum Kultury w Katowicach
Obok my .Tak zwani Niepełnosprawni. Kazimierz
 i ośmiu współmieszkańców z Domu Pomocy Społecznej z Orzesza.
Wszyscy upośledzeni w stopniu umiarkowanym i znacznym.
Pani Ewa Kokot  nie bała się podjąć wyzwania współpracy z ludźmi sprawnymi inaczej, 
z ludźmi , dla których świat nie zawsze jest przyjazny. Otworzyła   naszym „depeesiakom” zamknięte to tej pory okno o nazwie sztuka. Zanim "trafiłam" na panią Ewę, próbowałam wielokrotnie zainteresować artystów, by zgodzili się poprowadzić zajęcia z naszymi mieszkańcami. Bez efektu .
Tylko Ona jedna nie wahała się ani przez moment i pewnego lutowego dnia zaprosiła nas do Galerii CCK.
Zajęcia odbywają  się od lutego 2009r. cyklicznie, 
w galeriach Centrum Kultury Katowic i nawiązują 
 do trwających tam wystaw.
Nasze pierwsze zajęcia -4 luty 2009




Warsztaty otworzyły  mieszkańcom DPS-u
zamknięte to tej pory okno o nazwie sztuka
Pani Ewa   to niezwykła dziewczyna , 
która potrafi otwierać serca ludzi okaleczonych przez życie…
Odmieniła również i moje życie .
Pomogła mnie psychologowi jeszcze bardziej uważnie 
spojrzeć na człowieka i zrozumieć jego potrzeby .
Wszyscy bowiem mają prawo do szczęścia i  ci zdrowi,
 i ci po operacjach, i ci z wadą słuchu, i ci z niepełnosprawnością
 intelektualną i fizyczną.
Bo wszyscy odpłyniemy kiedyś tą samą łodzią – oby w kolorze tęczy...                                                                          

2 komentarze:

  1. coś pięknego, mam łzy w oczach...
    Lilka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię w temacie publikowanego postu.