oferta last minute,
biuro podróży Alfa Star ,
opcja All Inclusive na tygodniowy pobyt
na półwyspie Synaj w jednym z piękniejszych kurortów
Sharm el Sheikh. Impreza kosztuje 1299 zł od głowy
i okazuje się jedną z bardziej trafionych turystycznych atrakcji.
Lot z Katowic trwał 4 godziny 35 minut. Sam lot doskonały, natomiast lądowanie dla mnie nieprzyjemne.Potworny ból głowy u mnie, "strzał" w łuku brwiowym, świadomość odpowiedzialności za starego , z dysfunkcją intelektualną i słuchu człowieka ,lecącego po raz pierwszy w życiu, "postawił" mnie do pionu. Do Egiptu lecieliśmy w nocy,widoczny był tylko pięknie oświetlony Kair,
Na zewnątrz -11, a za niecałe 5 godzin Egipt przywita nas
letnią aurą, choć na zegarze północ wybiła.
Jest 12 grudzień 2012 rok, 12 w nocy.
którego taras wychodzi na ogród i jest najspokojniejszym miejscem w całym hotelu.Tylko 10 metrów do basenu i restauracji.W pokoju TV,który będzie kusić Kazika każdej nocy z jednym polskim programem,(TV Polonia) lodówka oraz niewielki bezpłatny sejf . My mieszkaliśmy na parterze, tak więc mieliśmy dosłownie wszędzie "po drodze".
Wstajemy na śniadanie, które wydają tu od siódmej do dziesiątej.
My dobiliśmy o ósmej ,po krótkiej, szczególnie dla mnie, nocy (musiałam przecież natychmiast wypakować walizy, natychmiast, jakbym tego nie potrafiła rano). Ale taki raptus ze mnie zawsze był:). Dla Kazimierza wszystko jest nowością, wszak takiej rozmaitości jadła nie widział nawet podczas wyjazdu na wczasy organizowane przez Dom Pomocy.Posiłki będziemy jeść prawie zawsze na zewnątrz, często w towarzystwie egipskich wróbelków.
W celu powiększenia zdjęcia wystarczy kliknąć na nie:)
Kazimierz zdumiony temperaturą powietrza, ilością rozebranych ciał i zachwycony urodą kobiecych wdzięków, zaczyna swoje pierwsze szkice.
Luxor -piwo niskoprocentowe, w sam raz na nie wytrenowaną procentami,głowę Kazia.Po minie widać ,jaki zaczyna robić się z niego smakosz lokalnego płynu.
od 13 do 15 wydawano lunch, od 18 do 21 obiadokolację.W międzyczasie od 16,30 do 17,30 podwieczorki,niestety już w mroku,bo w grudniowym Egipcie słoneczko zachodzi szybko, oj szybko.Od 12 w południe do 12 w nocy dostępne, dla niektórych w ilościach hurtowych, lokalne alkohole, piwa, drinki, soki,cola, wina.Jest i kawa i herbata. Ja , wielbicielka Dry Red Wine,dręczona co prawda niewielkimi wyrzutami sumienia ,pozwalałam sobie ,sącząc winko, na drobne oszustwo, tłumacząc Kazikowi, co piję jakoby dla mojego zdrowia, "na przybycie krwi". Na co on ,obrazowo pokazując na sobie, proces transfuzji krwi,tłumaczył wszystkim dookoła moje zamiłowanie do czerwonego trunku.Tak na marginesie,przypominającego bardziej soczek aniżeli procentowy płyn.
W celu powiększenia zdjęcia wystarczy kliknąć na nie:)
Po kolacji ruszamy poza Hotel.Pierwsze rozeznanie terenu.Mimo zmroku, ale może dzięki niemu. świąteczne neony nabierają blasku i kuszą oczy Kazia nie przyzwyczajonego do takiej inwazji ferii barw.
Jutro atrakcja -wyjazd do delfinarium na pokaz delfinów.
Zainteresowanych dalszymi postami proszę o "zjechanie myszką"na sam dół, po lewej stronie informacja "nowszy post",w którym opisałam nasz pobyt w krainie dreszczowców, tzn chciałam powiedzieć faraonów:))))
Świetny pomysł z wypadem na drugi koniec świata, szczególnie dla człowieka, który życie spędza w jednak okrojonym świecie...
OdpowiedzUsuńAntoni
GRATULACJE!
OdpowiedzUsuń19 na 555 blogów to świetnie!
Bardzo się cieszę wraz z moimi przyjaciółmi z Polski którzy wysyłali SMS-y. Życzę samych pomyślności,najserdeczniejsze pozdrowienia z Wilna:)
Jadwiga
Jadwiga,po 11 latach odczytaliśmy komentarz.Bardzo Wam dziękujemy🫶Kazik ma się dobrze .
UsuńWasz hotel znam z opisów. Znajomi jeździli tam co rok, ja sama mieszkałam w hotelu w niedalekiej odległości. Czytając i oglądając zdjęcia, czasami czuje się, jakbym tam z Wami była :) Wracają wspomnienia :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękujemy 😍
Usuń